Burmistrz Lubniewic chciał oddać pieniądze. Teraz ma prokuratora na karku

Czytaj dalej
Fot. archiwum Gazety Lubuskiej
Anna Rimke

Burmistrz Lubniewic chciał oddać pieniądze. Teraz ma prokuratora na karku

Anna Rimke

- Opłaty za pływanie po jeziorze gmina pobierała już 20 lat temu. Oskarżenie to absurd! - złości się burmistrz Tomasz Jaskuła.

Burmistrz Tomasz Jaskuła usłyszał od prokuratury zarzut przekroczenia uprawnień jako funkcjonariusz publiczny. Chodzi o opłaty, jakie gmina pobierała od łodzi pływających po jeziorze Lubiąż. - W tych opłatach chodziło to, żeby nie było zbyt dużo łodzi motorowych - tłumaczy burmistrz Jaskuła.

Burmistrzowi grozi od roku do 10 lat więzienia

Pieniądze były pobierane na podstawie zarządzenia, które zresztą wprowadził już poprzedni burmistrz. - A teraz jeszcze skontaktowała się ze mną osoba, która powiedziała, że i 20 lat temu, takie opłaty były pobierane - mówi Jaskuła.
W tym roku gmina chciała określić zasady poruszania się po jeziorze uchwałą rady miasta. Miała ona znieść opłaty od łodzi innych niż te z dużymi silnikami. Jednak nadzór prawny wojewody uchylił uchwałę, tłumacząc, że gmina nie jest właścicielem jeziora i nie może pobierać pieniędzy. Rozporządzenia, na podstawie których wcześniej były pobierane opłaty też były wielokrotnie sprawdzane przez nadzór prawny wojewody i aż do tego roku nie było do nich uwag.

- Kiedy tylko wojewoda uchylił naszą uchwałę, od razu anulowaliśmy rozporządzenia. I nikt od 1 lipca nie pobierał opłat. Ustaliliśmy też, że pieniądze, które były pobrane od 2011 r., zwrócimy - mówi burmistrz.

Za cztery lata urzędowania Jaskuły uzbierało się 13 tys. zł. - Więc trudno mi zarzucać, że chciałem by czyimś kosztem wzbogaciła się gmina. Bo czym są 4 tys. rocznie przy budżecie 12 mln zł? - zastanawia się burmistrz. Zapowiada, że będzie dowodził swojej niewinności. Jego zdaniem oskarżenie to absurd. - Wynika z tego, że każdy włodarz miasta, któremu nadzór prawny uchyla uchwałę, powinien usłyszeć zarzuty prokuratorskie - mówi Jaskuła.

Burmistrz Lubniewic chciał oddać pieniądze. Teraz ma prokuratora na karku
archiwum Gazety Lubuskiej

- Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Ale na dziś prokuratura ma tyle danych, że mogła przedstawić zarzut i przesłuchać burmistrza w charakterze podejrzanego o to, że pobierał opłaty do kasy gminy niezgodnie z prawem - tłumaczy Dariusz Do-marecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury.

Anna Rimke

Dziennikarz "Gazety Lubuskiej" od 2005 roku, choć z dwiema przerwami. Prywatnie mieszkanka podgorzowskiej Kłodawy. Bliskie są mi szczególnie tematy społeczne, ale nie tylko. Lubię być tam, gdzie coś się dzieje, bo lubię ludzi. Lubię ich słuchać i z nimi rozmawiać. Dzięki temu, każdy dzień mojej pracy jest inny. 


Zajmuję się tematami związanymi z oświatą:



Lubię poznawać ciekawych ludzi:



A kiedy Ci ludzie mają coś wspólnego ze zwierzętami, to muszę ich poznać:



Ale nie tylko przyjemnymi sprawami się zajmuję. Jak trzeba, to jestem też w miejscu tragedii:



Portal Naszemiasto.pl


Na czele moich obowiązków jest też portal Gorzów Wielkopolski Naszemiasto.pl


Tu nie tylko piszę, ale też opiekuję się stroną.


 


Gdyby nie praca w redakcji, to...


Trudno powiedzieć... Od najmłodszych lat uwielbiałam pisać i chyba stąd ten pomysł na życie. Ale myślę, że mogłabym też zwyczajnie sobie zwiedzać świat. I tylko od czasu, do czasu napisać o ludziach, których spotkałam na swojej drodze.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.