Łukasz Koleśnik

Bytnica. Pomoc dotarła, ale kilkanaście godzin później pacjent zmarł

Rodzina Marka Ziółkowskiego przed jego pogrzebem. - Mógł jeszcze żyć. Czuł się coraz lepiej - mówi siostra zmarłego, Małgorzata Fot. Łukasz Koleśnik Rodzina Marka Ziółkowskiego przed jego pogrzebem. - Mógł jeszcze żyć. Czuł się coraz lepiej - mówi siostra zmarłego, Małgorzata
Łukasz Koleśnik

- Najpierw siostra dzwoniła po karetkę w środę. Nie przyjechali. Kiedy stan się pogorszył, zadzwoniliśmy w piątek. Wciąż nic - opowiada pani Małgorzata Kozyra. Rodzina starała się pomóc choremu Markowi Ziółkowskiemu z Bytnicy. Mężczyzna zmarł w nocy z soboty na niedzielę.

CZYTAJ WIĘCEJ:

  • Dlaczego odmówiono przyjazdu karetki?
  • Czy w tej sytuacji mógł pomóc lekarz rodzinny?

 

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Łukasz Koleśnik

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.