Czujniki zbadają, co wdychamy. System monitoringu powietrza w Krapkowicach

Czytaj dalej
Fot. Fot. Dim/google maps
Radosław Dimitrow

Czujniki zbadają, co wdychamy. System monitoringu powietrza w Krapkowicach

Radosław Dimitrow

Gmina Krapkowice uruchomi na swoim terenie 20 punktów pomiarowych, które przez cały rok mają mierzyć czystość powietrza. Dzięki temu będzie wiadomo, na ile smog zagraża mieszkańcom.

Urząd w Krapkowicach zleci zbadanie czystości powietrza zarówno w mieście, jak i okolicznych wsiach. W tym celu w gminie stanie 20 profesjonalnych pyłomierzy. Urządzenia zaczną mierzyć czystość powietrza jeszcze tej zimy.

- Do gminy docierają skrajne opinie ze strony mieszkańców na temat jakości powietrza - mówi Andrzej Brzezina, wiceburmistrz Krapkowic. - Część mieszkańców uważa, że mamy czyste powietrze. Ale jest też grupa osób, która twierdzi, że się dusi w mieście, a zanieczyszczone powietrze doprowadza do alergii i chorób. My chcemy zbadać, jak jest naprawdę.

Choć w tym roku w styczniu smog był zauważalny w Krapkowicach bez żadnych urządzeń (zanieczyszczenia było czuć, a w mieście było szaro niczym we mgle), to gminni urzędnicy uważają, że takie badania są niezbędne, żeby zdiagnozować skalę zjawiska. W Krapkowicach nie ma bowiem stacji pomiarowej, a najbliższe znajdują się w Zdzieszowicach, Kędzierzynie-Koźlu i Opolu. Wyciąganie średnich z tych trzech punktów jest mało miarodajne.

- Gmina zamówi w zasadzie trzy usługi - dodaje wiceburmistrz Brzezina. - Poza pomiarem jakości powietrza będzie to stworzenie systemu komputerowego, w którym mieszkańcy będą mogli przez internet na bieżąco obserwować wyniki (dane mają być aktualizowane co godzinę). Zlecimy także inwentaryzację źródeł niskiej emisji, która polegać będzie na wysłaniu ankieterów w teren. Spiszą oni informacje m.in. o tym, w jaki sposób ogrzewane są konkretne domy. Gmina liczy, że całość kosztować będzie nie więcej niż 160 tys. złotych. Firma ma być wybrana w drodze przetargu.

Niezależnie od tego swoją kampanię informacyjną dla całego powiatu krapkowickiego szykuje miejscowy sanepid. Będzie przekonywał mieszkańców, że mają znaczący wpływ na czystość powietrza i że spalanie odpadów w domowych kotłowniach prowadzi wprost do pogorszenia zdrowia.

- Wdychanie zanieczyszczonego powietrza przyczynia się do powstawania różnego rodzaju infekcji i alergii, a w niektórych przypadkach prowadzi nawet do zgonów - mówi Kazimierz Łukawiecki, dyrektor sanepidu w Krapkowicach. - Będziemy o tym głośno mówić, bo czyste powietrze leży w interesie każdego z nas.

Jak wynika z raportów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska dotyczącego jakości powietrza w Polsce, lokalne kotłownie odpowiadają za 60 procent zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery. Pozostałymi źródłami są m.in. samochody i zakłady pracy.

Radosław Dimitrow

Jako dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej” i portalu nto.pl staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmuję się sprawami, które są istotne dla mieszkańców. Relacjonowałem już m.in. przejście tornada, powódź, liczne procesy sądowe, a także ujawniałem informacje niewygodne dla władz: przypadki mobbingu i nieprawidłowości w pracy urzędów. Uważam, że praca dziennikarza polega nie tylko na opisywaniu, ale także naprawianiu rzeczywistości, dlatego przy okazji klęsk żywiołowych niosłem pomoc poszkodowanym, a podczas epidemii koronawirusa organizowałem wsparcie dla służby medycznej. Na co dzień szczególnie bliskie są mi sprawy mieszkańców powiatów strzeleckiego i krapkowickiego. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz. Moją pasją jest filmowanie. Od 2017 r. pełnię w redakcji funkcję wydawcy wideo oraz kieruję pracą studia nto tv, które działa w Opolu. Jestem twórcą programów telewizyjnych i dokumentalnych.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.