Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Dariusz Dziekanowski o polskiej piłce

Czytaj dalej
Fot. Sylvia Dąbrowa
red

Dariusz Dziekanowski o polskiej piłce

red

Były reprezentant kraju Dariusz Dziekanowski, broni decyzji o zmianie trenera w Legii oraz postawy naszych kadrowiczów - Piotra Zielińskiego i Roberta Lewandowskiego.

Czy patrząc na to, co działo się ostatnio w Legii Warszawa nie miał Pan wrażenia, że - jak w starym ludowym powiedzeniu - Kowal zawinił, a Cygana powiesili?

Rozumiem, że chodzi Panu o zwolnienie Jacka Magiery.

Dokładnie. Rozwalili mu drużynę, sprzedali najlepszych piłkarzy, a następcy na razie zawodzą. Najprościej jest zwolnić trenera...

Ja widzę to trochę inaczej. Taki klub, jak Legia, stawia sobie jakieś cele. Przyjmuje jakieś założenia, a trener jest ich wykonawcą. Nie jedynym, ale nie można zwalniać go z odpowiedzialności za to, co się wydarzyło. A fakty są takie, że Legia odpadła z europejskich pucharów, a w lidze również zaliczyła kilka wpadek.

To prawda, ale nie zmienia to faktu, że personalnie Legia jest dziś słabsza, niż przed rokiem. Również dlatego, że kontuzję leczy Miroslav Radović. Magiera stracił cztery największe gwiazdy zespołu.

Trener również jest odpowiedzialny za uzupełnianie składu. To on powinien mieć największą wiedzę na temat potrzeb zespołu i dzielić się tą wiedzą z osobami odpowiedzialnymi za transfery. Moim zdaniem Magiera powinien zdawać sobie sprawę, kogo Legia ściągnęła w miejsce Ni-kolicia, Prijovicia, czy Odjidji-Ofoe. Wiedzieć, czy nowi zawodnicy będą pasować do drużyny, a jeśli nie, to powinien głośno o tym mówić. A tu mieliśmy do czynienia z sytuacją, że w ci nowi piłkarze nie byli przydatni w najważniejszym momencie sezonu. Pracę Magiery trzeba rozdzielić na dwa etapy, bo on rok temu przejął zespół po Besniku Hasim i to ten zespół grał w Lidze Mistrzów. Dopiero później sam dostał szansę, żeby coś zbudować. Takie zmiany zachodzą w każdym klubie, nawet w Barcelonie i Realu Madryt.

Można się jednak zastanawiać, czemu Romeo Jozak został zatrudniony jako trener, a nie dyrektor sportowy. To jest rola, w jakiej się do tej pory sprawdził

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
red

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.