Dla młodego i dla dorosłego widza gra się tak samo – rozmowa z Julianną Dorosz, laureatką Medalu Młodej Sztuki

Czytaj dalej
Fot. Emilia Łapko
Marek Zaradniak

Dla młodego i dla dorosłego widza gra się tak samo – rozmowa z Julianną Dorosz, laureatką Medalu Młodej Sztuki

Marek Zaradniak

Rozmowa z Julianną Dorosz, aktorką Teatru Animacji w Poznaniu, laureatką Medalu Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego” w kategorii „Teatr” o grze w teatrze i pasji do śpiewania. Partnerem Medali Młodej Sztuki jest Lotto.

Jesteś laureatką Medalu Młodej Sztuki w kategorii „Teatr”. Czym jest dla Ciebie ta nagroda?

Julianna Dorosz: Jest miłym wyróżnieniem.

Czy masz w rodzinie tradycje aktorskie? Przed laty aktorką Teatru Polskiego w Poznaniu była Olga Dorosz.

W mojej rodzinie nie ma tradycji aktorskich. Wiem tylko, że prababcia lubiła śpiewać, a ludzie z chęcią jej słuchali. Miała bardzo dobry głos aż do późnej starości, choć nigdy nie uczyła się śpiewu.

Jak to się stało, że zdecydowałaś się na studia na białostockiej filii Akademii Teatralnej w Warszawie?

Po maturze spotkałam się z aktorem z Wierszalina, który opowiadał mi dużo o Wydziale Lalkarskim w Białymstoku. Zainteresowało mnie to, więc poszłam do Akademii Teatralnej podejrzeć prace studentów, prezentowane w ramach festiwalu szkół lalkarskich. To był teatr, którego wcześniej nie znałam. Pomyślałam, że spróbuję swoich sił w tej materii.

Czy bycie aktorem-lalkarzem jest trudniejsze od bycia „normalnym” aktorem?

Nie jest ani trudniejsze, ani łatwiejsze. Po prostu praca ta często się różni, głównie ze względu na repertuar.

Jak to się stało, że trafiłaś do Teatru Animacji w Poznaniu?

Po spektaklach dyplomowych pan Marek Waszkiel zaprosił mnie do Poznania. Trochę się wahałam. Ale pomyślałam, że skoro będzie dyrektorem w Poznaniu, to na pewno w teatrze będzie się dziać coś ciekawego.

Czy dla młodego widza gra się inaczej niż dla dorosłego?

Moim zdaniem powinno się grać tak samo.

Którą z Twoich dotychczasowych ról uważasz za najważniejszą i dlaczego?

Najważniejsza i najbardziej rozwijająca była rola Maszy w krótkometrażowym filmie „Spowiedź” Eliasza Waszczuka. Wymagała dużego skupienia, prawdy i odwagi. Współpraca z Eliaszem i jego wiara we mnie była dla mnie bardzo cenna.

Wiem, że lubisz śpiewać i śpiewasz nawet po białorusku. Skąd znajomość tego języka u Ciebie?

Literackiego języka białoruskiego uczyłam się w szkole z dodatkową nauką języka białoruskiego. A po-svojomu mówiły babcie, dziadkowie i rodzice.

A skoro śpiewasz czy nie myślałaś o przygotowaniu recitalu?

Mam trochę zebranego materiału z dużym potencjałem. Ale nie wiem czy ujrzy światło dzienne. Zobaczymy.

W Poznaniu jesteś już 6 lat. Polubiłaś to miasto? Masz tu swoje ulubione miejsca?

Najbardziej lubię lasy i to, że jest do nich tak dobry dojazd komunikacją miejską.

Bliski jest Ci nie tylko teatr, ale i film. Zagrałaś, o czym już wspomnieliśmy, między innymi w etiudzie szkolnej „Spowiedź”. Za rolę Maszy otrzymałaś nominację do Nagrody Polskiego Kina Niezależnego im. Jana Machulskiego w kategorii „Najlepsza aktorka”. Nie kuszą cię seriale i filmy fabularne?

Bardziej kuszą mnie filmy.

O jakich rolach marzysz w teatrze?

O takich, których wydaje się innym i również mnie samej, że nie jestem w stanie ich zagrać.

A w filmie?

Niewiele ich było, więc trudno powiedzieć.

W jakich spektaklach będziemy mogli Cię zobaczyć niebawem w Teatrze Animacji? Do czego się przygotowujesz?

Tego jeszcze nie wiem.

Scena nie zajmuje Ci całego życia. Co robisz gdy nie grasz? Jakie masz hobby?

Czytam, oglądam, spaceruję, nucę swoje melodie…

Julianna Dorosz
Aktorka Teatru Animacji w Poznaniu. Świetnie odnajduje się w różnych konwencjach teatralnych i tematyce, co udowodniła już wielokrotnie stając na scenie poznańskiego teatru. – Kreując postać, stara się pokazać ją wielowymiarowo. Odnajduje się w różnych konwencjach teatralnych oraz różnej tematyce. Maria Maczuga w recenzji z „Lustrzana chmura” napisała: „Julianna Dorosz najbardziej lśni z całego zespołu”. Uważam, że w większości spektaklów, w których występuje, to określenie pasuje – przyznaje Stefan Drajewski z Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego, będący członkiem kapituły.

Czytaj więcej: Poznaj tegorocznych laureatów Medali Młodej Sztuki "Głosu Wielkopolskiego": Młodzi artyści otrzymali naszą nagrodę!

obrazek

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.