Dziwny jest ten świat. Kto nie z nami...

Czytaj dalej
Marek Kęskrawiec

Dziwny jest ten świat. Kto nie z nami...

Marek Kęskrawiec

Miałem w ostatnich dniach dwukrotnie okazję zwiedzać Małopolskę i jestem pod ogromnym wrażeniem, jak mocno PiS zdominował w kampanii wyborczej polską prowincję.

Gdyby nie tych kilka plakatów lokalnych działaczy PSL oraz Jagny Marczułajtis z KO, można by pomyśleć, że w Polsce istnieje jedna partia.

Inercją Koalicji Obywatelskiej nie jestem zdziwiony. To przeważnie ludzie żyjący w bańkach dużych miast, otoczeni myślącymi tak samo jak oni znajomymi, którzy wciąż rozglądają się wokół siebie, z niedowierzaniem pytając: „Gdzie są ci wyborcy PiS-u?”. Oni oczywiście są, ale żeby ich poznać, trzeba ruszyć cztery litery i stanąć odważnie na rynku małego miasteczka, po czym zmierzyć się z nieprzychylnym ludem.

Dla polityka współczesnej wielkomiejskiej opozycji to zbyt wiele, komfort życia jest ważniejszy. Co jednak z PSL-em? Szczerze powiedziawszy, nie wiem. Czyżby subwencji brakowało? Wiary w idee ruchu ludowego? Czy to mówiąc poważnie, czy w żartach, kampania PSL wygląda tak, jakby partia szykowała się do katastrofy?

Zapewne sporą rolę odegrała tu machina propagandowa rządu, która zwłaszcza na prowincji, gdzie ogląda się TVP, a nie TVN, odniosła skutek.

Inna sprawa, jak ten skutek został osiągnięty. Przyznam się szczerze, że od dzieciństwa nie pamiętam, by ktoś tak bezceremonialnie kłamał albo przemilczał niewygodne fakty.

W telewizji - za przeproszeniem - publicznej, nie sposób ujrzeć newsa na temat kamienicy szefa NIK Mariana Banasia, można natomiast obejrzeć niekończący się serial o youtuberce Klaudii Jachirze. Można sie też dowiedzieć, że kto nie z nami, ten zdrajca na usługach obcych sił.

Aż nie mogę się doczekać, co władza zrobi z nami po wyborach.

Marek Kęskrawiec

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.