Folksdojcz nie zawsze zdrajca

Czytaj dalej
Fot. Fot. wikipedia.pl
Krzysztof Błażejewski

Folksdojcz nie zawsze zdrajca

Krzysztof Błażejewski

Jakie były warunki życia pod hitlerowską okupacją na terenach włączonych do Rzeszy, a zatem także w Bydgoszczy i okolicach? Jak prześladowano Polaków, jak wyglądało życie codzienne? O tym pisze w najnowszej książce prof. Włodzimierz Jastrzębski

„Okupacyjne losy ziem polskich wcielonych do III Rzeszy” bydgoskiego uczonego prof. Włodzimierza Jastrzębskiego to pierwsza tak obszerna i całościowa praca poświęcona wszystkim aspektom życia w warunkach niemieckiej okupacji w latach 1939-45. Trzystustronicową książkę, która niedawno ujrzała światło dzienne i śmiało może pełnić rolę podręcznika akademickiego, wydała Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy.

Już nie tak komfortowo

W 1939 roku, po zakończeniu wojny, Polska została podzielona. Kresy zachodnie zostały wcielone do państwa niemieckiego, wschodnie do ZSRR, a środek Polski przekształcono w zależne od Trzeciej Rzeszy Generalne Gubernatorstwo.

- Wielu polskich historyków nie ma wątpliwości, iż w podręcznikach szkolnych i akademickich oraz publikacjach popularnonaukowych dzieje Polaków pod okupacją niemiecką są przedstawiane według obrazu zaczerpniętego z realiów Generalnego Gubernatorstwa - mówi prof. Jastrzębski.

- Tymczasem ze źródeł archiwalnych, publikacji naukowych oraz wspomnień, wynika jednoznacznie, że mieliśmy do czynienia z zupełnie innymi wizerunkami rzeczywistości. Dzieje GG doczekały się po wojnie wielu publikacji, także syntez, podczas gdy o ziemiach wcielonych pisało się mniej, natomiast o całościowym opracowaniu wojennej rzeczywistości na nich nie było mowy. Dlatego się tej pracy podjąłem.

Praca prof. Jastrzębskiego obejmuje działania militarne we wrześniu 1939 roku na ziemiach później wcielonych do Rzeszy, zbrodnie popełniane na ludności polskiej przez Selbstschutz, SS, policję i sądy, okupacyjny terror, osadnictwo Niemców na tych ziemiach i wysiedlanie Polaków, przymus germanizacyjny. Kolejne rozdziały poświęcone są życiu gospodarczemu na tych terenach, pracy przymusowej, dyskryminacji Polaków w życiu codziennym, życiu religijnemu, szkolnictwu, kulturze i nawet sportowi. Całość kończy omówienie warunków działalności konspiracyjnej i ruchu oporu.

Poszlaki wskazują...

Bydgoszczan z pewnością w największym stopniu podczas lektury interesować będą syntetycznie podane informacje i wnioski dotyczące życia pod okupacją w naszym mieście i okolicy. Ze zrozumiałych względów autor także zdaje się preferować te miejsca, zapewne z prostego powodu, iż jest bydgoszczaninem. Z pewnością jest przez wielu kojarzony z publicznym głoszeniem tezy, iż nie ma żadnych dowodów na zorganizowaną niemiecką dywersję w naszym mieście w dniach 3 i 4 września 1939 roku. W swojej nowej książce Jastrzębski napisał o tym w ten sposób: „Nie odnaleziono dowodów na zorganizowanie owej dywersji przez czynniki związane z władzami Trzeciej Rzeszy, ale poszlaki zdają się wskazywać na to, że hitlerowcy nie pozostają tutaj bez winy”.

Z pewnością do najciekawszych partii książki należy opis wpisywania Polaków i Niemców na volkslistę, co autor przebadał bardzo obszernie i gruntownie na podstawie materiałów archiwalnych i przytoczył cały szereg przykładów spraw nienadających się do jednoznacznej oceny. Interesujące są także opisy represji wobec Polaków, stosowane w życiu codziennym, pełne dziwnych paradoksów. Jastrzębski przytacza, np. wspomnienia bydgoszczanina Janusza Esmana, związane z wykwaterowaniem polskiej rodziny, by mieszkanie o przyzwoitym standardzie mógł zająć Niemiec.

„W grudniu 1942 r. przyszło pismo z kwaterunku informujące, że do końca stycznia 1943 r. mamy opuścić mieszkanie, przy ul. Kozietulskiego, które ma być przydzielone rodzinie niemieckiej. W zamian oferowano nam mieszkania w innych punktach miasta, które tylko w przenośni można było nazwać mieszkaniami, bardziej stosowne byłoby określenie nora”.

Skórka niewarta...

Walorem tej pracy są ustalenia autora dotyczące codziennej rzeczywistości - traktowania Polaków w sklepach i na targowiskach, dostępu do wydarzeń kulturalnych i religijnych. Dla odtworzenia realiów życia codziennego w Bydgoszczy źródłem był znany „Pamiętnik gapia” Zbigniewa Raszewskiego.

„Tragiczne i nieprzynoszące na ogół wymiernych rezultatów były odruchy zorganizowanego ruchu oporu. Można to skwitować powiedzeniem o „skórce niewartej wyprawki”. Ogółem bowiem na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy śmierć w męczarniach poniosło ok. 30 tys. polskich konspiratorów” - tak zakończył tę syntezę prof. Jastrzębski.

Krzysztof Błażejewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.