Szymon Spandowski

Głosujących w tym roku było mniej, wybranych projektów więcej

W tym roku było do podziału nieco ponad 7 milionów złotych W tym roku było do podziału nieco ponad 7 milionów złotych
Szymon Spandowski

Wczoraj zostały ogłoszone wyniki szóstej edycji toruńskiego budżetu partycypacyjnego. Realizacji doczeka się 67 projektów, w tym wszystkie z Bydgoskiego, Rudaka, Podgórza, Bielaw i Kaszczorka. Pojawiła się też rezerwa, która pozwoli stawić czoła trudnym czasom.

W głosowaniu, którego wyniki zostały wczoraj zaprezentowane, wzięło udział niemal 13 tysięcy osób. Kilka tysięcy mniej niż w roku ubiegłym. Torunianie wybierali głównie projekty związane z rekreacją, sportem i zielenią, zdecydowanie tańsze niż w poprzednich edycjach, nieco ponad 7 milionów złotych jakie w tym roku były do podziału, pozwolą więc zrealizować aż 67 przedsięwzięć.

Na pięciu osiedlach doczekają się tego wszystkie pomysły jakie zostały dopuszczone do głosowania. Zarezerwowane dla tych osiedli sumy okazały się wyższe niż wartość projektów. Dzięki temu pojawiła się rezerwa w wysokości 255 tysięcy złotych. Może się przydać, ponieważ przy wciąż rosnących cenach za usługi budowlane, przygotowywane dziś kosztorysy za kilka miesięcy mogą mieć wartość archiwalną.

- W wielokrotnie ogłaszanych przetargach nie ma ani jednej oferty, bądź też pojawia się jakaś jedna z ceną znacznie przekraczającą kosztorys - mówi skarbniczka miasta, Magdalena Flisykowska-Kacprowicz.

Jeżeli jednak wyceny projektów osiedlowych nie będą się znacząco różniły od zakładanych, nadwyżka zgodnie z regulaminem trafi do puli ogólnomiejskiej. Jej pojawienie się może mieć wpływ między innymi na to, czy w tym roku dzięki budżetowi obywatelskiemu zmniejszy się zadłużenie Torunia.

Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Szymon Spandowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Stanisław Trzciński

Trochę niepokoi możliwość zgłaszania projektów, które są jednorazowymi imprezami lub związane są z kultem religijnym. Jednorazowe imprezy, festyny, koncerty, inscenizacje to po prostu przejadanie pieniędzy publicznych (może także na wynagrodzenia organizatorów), a kult religijny powinien być finansowany z pieniędzy organizacji religijnych a nie samorządowych, ponoć neutralnych światopoglądowo.

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.