Jak policja w Toruniu pracuje w czasie epidemii? Dla funkcjonariuszy to też czas wyzwań

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski / Polska Press
Waldemar Piórkowski

Jak policja w Toruniu pracuje w czasie epidemii? Dla funkcjonariuszy to też czas wyzwań

Waldemar Piórkowski

- Jak dla każdego z nas, ten trudny czas również dla policji wiąże się z wieloma nowymi sytuacjami - mówi Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji. - My na przykład cały czas się uczymy, jak połączyć dbanie o bezpieczeństwo innych, co jest naszym priorytetem, z troską o samych siebie i o nasze rodziny. To dla nas nowe wyzwanie.

- Jak dla każdego z nas, ten trudny czas również dla policji wiąże się z wieloma nowymi sytuacjami - mówi Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji. - My na przykład cały czas się uczymy, jak połączyć dbanie o bezpieczeństwo innych, co jest naszym priorytetem, z troską o samych siebie i o nasze rodziny. To dla nas nowe wyzwanie.

Ciągle na toruńskich ulicach są i będą patrole piesze. Funkcjonariusze mają dostęp do rękawiczek, środków dezynfekujących, maseczek i okularów ochronnych. Wiedzą też, jak dbać o swoje bezpieczeństwo. Staramy się, o ile to możliwe, aby zawsze policjanci wiedzieli, że osoba z którą będą się kontaktować jest na przykład, objęta jest kwarantanną. Ale przecież sytuacje, z którymi się spotykamy, są dynamiczne i nie da się wszystkiego przewidzieć. Może przecież dojść do nagłego pościgu za sprawcą jakiegoś przestępstwa. Trudno wtedy najpierw założyć maseczkę i potem go gonić. Czasami trzeba też kogoś gdzieś doprowadzić lub obezwładnić. Dochodzi do bezpośredniego kontaktu. To nie jest komfortowa sytuacja. Ale to taka praca. Potem trzeba zadbać o siebie, umyć się, zdezynfekować, również sprzęt używany w takich sytuacjach jest potem odkażany - tłumaczy Wioletta Dąbrowska.

Toruńscy policjanci twierdzą, że nie rezygnują z przesłuchań świadków lub z innych czynności wiążących się z ich pracą. Zachowują przy tym odpowiednie środki ostrożności, ale też przyznają, że te zadania, które mogą poczekać, są przesuwane na inne terminy. Chodzi o to, aby był jak najmniejszy kontakt z funkcjonariuszami i jak najmniej osób przychodziło do komend i komisariatów. Również z tego powodu, że są tam również pracownicy cywilni, których praca jest niezbędna.

- Był apel, żeby jak najmniej ludzi przychodziło bezpośrednio do komisariatów, tylko kontaktowało się najpierw telefonicznie. I widać, że ludzie się do tego stosują – dodaje Wioletta Dąbrowska. - I dzięki im za to.

Toruńska policja dysponuje też specjalnymi pojazdami do przewożenia osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. A policjanci biorący udział w takich zadaniach mają kombinezony, ochraniacze, przyłbice i inny konieczny do tego sprzęt.

- Gdyby zdarzyło się, że też jakimś innych pojazdem przewożono osobę z podejrzanym kaszlem i kichającą na potęgę, to można cały wóz zdezynfekować. Policja ma umowę z firmą, która robi to profesjonalnie, ale na razie jeszcze takiego przypadku nie miałem – powiedział nam szef jednego z toruńskich komisariatów. - Funkcjonariusze mają również środki do drobniejszych dezynfekcji pojazdów.

Policjanci przyznają, że w naszym powiecie jest teraz mniej kolizji i wypadków. I generalnie też jest mniej przestępstw i interwencji. O ile procent? Tego na razie nie można jeszcze określić. Nie jest natomiast prawdą, że w związku z zaleceniami, aby nie wychodzić na zewnątrz i zdalną pracą wielu osób, jest teraz więcej interwencji domowych.

Policji doszły jednak nowe zdania. Choćby kontrola osób pozostających w kwarantannie. I przeważająca większość się do tego stosuje. Przypadki nieprawidłowości można policzyć na palcach jednej ręki i nie są to tak jednoznaczne zdarzenia, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

- Kilkudziesięciu policjantów jest na zwolnieniach lekarskich, ale nie stanowi to problemu jeśli chodzi o naszą pracę - przyznaje Wioletta Dąbrowska. - Jest też kilkanaście kolejnych osób na tak zwanej opiece nad dzieckiem, co może być spowodowane kłopotami z zamkniętymi żłóbkami, przedszkolami i szkołami. Ale nasz garnizon liczy ponad 600 osób.

Zapytaliśmy też toruńskich policjantów, czy - mimo tej trudnej sytuacji - zdarzają się jakieś sytuacje, które później będzie można wspominać jako anegdoty. Usłyszeliśmy, że raczej takich nie ma, ponieważ wszyscy: zarówno funkcjonariusze jak i ludzie, z którymi się stykają, obecną sytuację traktują jako bardzo poważną.

Waldemar Piórkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

20,00 40,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.