Małgorzata Oberlan

Jak wygląda praca w toruńskiej gastronomii? Sprawdź relacje pracowników oraz stawki

Jak wygląda praca w toruńskiej gastronomii? Sprawdź relacje pracowników oraz stawki Fot. archiwum Polska Press
Małgorzata Oberlan

Złotówką kary za każdą minutę spóźnienia straszą kelnerki właściciele popularnej restauracji w Toruniu. W innym lokalu "elastyczny grafik" oznacza pracę po 10-12 godzin dzień po dniu. Wszystko to najczęściej za minimalną stawkę plus napiwki.

14,7 zł brutto - to minimalna stawka godzinowa, którą trzeba płacić w pracy sezonowej. Toruńskie lokale zazwyczaj jej przestrzegają, ale z warunkami pracy bywa już różnie. - Sezonowa praca w gastronomii, na ogół oparta na umowach-zleceniach, podlega naszemu nadzorowi tylko w zakresie płacy minimalnej - podkreśla tymczasem inspektor Waldemar Adametz, wicedyrektor Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy.

Poniżej stawki minimalnej pracować się godzi jednak mało kto. Starający się dziś o pracowników restauratorzy kuszą napiwkami i bonusami. „Od 12,70 zł na rękę za godzinę (studenci), niedzielone napiwki, bonusy sprzedażowe, posiłek pracowniczy za 5 zł” - oto oferta dla kelnerki pizzerii Dominium w CH Copernicus. Do tego - 50 proc. zniżki na firmową pizzę w godzinach pracy.

Fikcja "elastycznego grafiku"

Młodzi ludzie zatrudniani sezonowo jako kelnerzy czy sprzedawcy pilnują każdej złotówki, także obiecanych napiwków. Przy rekordowo niskim bezrobociu (4,3 proc. w Toruniu) każde ręce do pracy są potrzebne. Łatwo zmienić też miejsce zatrudnienia.
Studentka Joanna odeszła z pracy w fast-foodzie. - Obiecywali „elastyczny grafik pracy”, który okazał się fikcją. Męczące było delegowanie do pracy do restauracji poza Toruniem, należącej do tej samej właścicielki. Zrezygnowałam, bo za te same pieniądze szybko znajdę w sezonie coś lepszego - mówi torunianka.

Natalia, też studentka, po kilku dniach pracy podziękowała za pracę w popularnej toruńskiej kawiarni. Za 4 dni pracy odebrała 169 zł. Mówi, że to niewiele. - Potrafili 20 minut przed pracą zadzwonić i powiedzieć, żeby nie przychodzić, bo nie ma klientów - skarży się młoda kobieta.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Oberlan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.