Jedzie czarna wołga!

Czytaj dalej
Fot. Ze zbiorów autora
Piotr Strachanowskiredakcja.inowroclaw@pomorska.pl

Jedzie czarna wołga!

Piotr Strachanowskiredakcja.inowroclaw@pomorska.pl

Kto sięga pamięcią lat 60. tamtego wieku, temu nie trzeba szczególnie przypominać, że wśród kursujących wtedy po kraju straszliwych plotek była i ta - najstraszniejsza ze strasznych, w której główną rolę niepodzielnie odgrywało auto produkcji radzieckiej marki Wołga, ale koniecznie w czarnym kolorze.

Czarne wołgi krążyły nieustannie po ulicach naszych polskich miast i miasteczek, porywając małe dzieci i podrostków. Sceptyczni dorośli z powątpiewaniem wzruszali ramionami, a mali obywatele żyli w stanie ciągłego zagrożenia. Sam doskonale pamiętam, jak leciałem Szosą Toruńską do domu, rycząc wniebogłosy z rozpaczy: „Czarna wołga jedzie!”.

Czarne wołgi były też autami, jakimi dostojnie i z gracją przemieszczał się cały ówczesny establishment partyjnej władzy. Nawet każdy powiatowy I sekretarz PZPR w takiej czarnej wołdze miał szczególne upodobanie.

Trzeba jednak stanowczo zaznaczyć, że między porywanymi dziećmi a I sekretarzami raczej nie było związku przyczynowo-skutkowego.

Teza, że sekretarze partii trudnili się również porywaniem dzieci mimo wszystko wydaje się być szalenie ryzykowna i mocno naciągana.

Autor: Piotr Strachanowski

Piotr Strachanowskiredakcja.inowroclaw@pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.