Alicja Cichocka-Bielicka

Koniec z cateringiem w szpitalu na Bielanach. Jeszcze w tym roku ma zostać uruchomiona własna kuchnia. Poprawi się jakość posiłków?

Pacjenci od lat pomstują na szpitalną kuchnię, czy w Toruniu uda się to zmienić? Fot. Polska Press Pacjenci od lat pomstują na szpitalną kuchnię, czy w Toruniu uda się to zmienić?
Alicja Cichocka-Bielicka

Szykuje się rewolucja w szpitalnym kotle największej toruńskiej lecznicy. Wojewódzki Szpital Zespolony kończy współpracę z firmą cateringową Impel i jeszcze w tym roku uruchomi własną kuchnię. Czy na szpitalnym talerzu będzie w końcu smacznie?

Chleb z margaryną i dżemopodobną breją na śniadanie, na kolację tłusta kiełbasa i znów chleb z margaryną - to tylko wycinek „specjałów” z menu, jakie serwowano w ostatnich latach w WSZ, a które opisywaliśmy w „Nowościach”. Od lat pacjentów tej największej placówki medycznej w Toruniu (w sumie w jej skład wchodzą cztery szpitale) żywi firma cateringowa. Wkrótce ma się to jednak zmienić - pojawi się nowy system żywienia.

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alicja Cichocka-Bielicka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

leofutrzak

Eureka !!! Nareszcie coś oczywistego nabiera realnego kształtu. Od trzydziestu lat przyglądam się, jak obsługiwani są pacjenci w Bielańskim Szpitalu. Z autopsji mogę powiedzieć, że zatrudnienie do żywienia pacjentów, firmy "Impel" było wielką pomyłką. I nie dlatego, że mam jakieś uprzedzenia. Wielką agresję we mnie, czy jako pacjenta, czy osoby opiekującej się chorym, wzbudzała we mnie niemoc tych ludzi, fachowość i brak apatii. Wielokrotnie, dziesięć minut po rozwiezieniu posiłków "kuchenka", nie dysponowała już żadnym jedzeniem. A kilka razy zdarzyło mi się, nie dostać kubka herbaty z uwagi na brak czajnika do gotowania. Obłożnie chory pacjent musiał sobie radzić. Kucharki zrzucały to na bałagan. Czyj, tego nie chciały powiedzieć.
W oczach mam widok pacjentów, z wbitymi oczami w pusty talerz, wstydzących się powiedzieć komukolwiek, że są głodni. Wielokrotnie dyskutując o tych faktach, ze wspaniałym charyzmatycznym, personelem szpitala, moje zaprzyjaźnione koleżanki pielęgniarki potwierdzały fakty i o zgrozo, wskazywały źródło przyczyn takiego stanu. Straszne, ale prawdziwe w XXI wieku.
Dlatego gratuluję inicjatywy i pomysłu Panu Marszałkowi i Dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na Bielanach. Niech, nie tylko nowoczesna bryła budynków, ale i wnętrze, będzie na światowym poziomie.
Za inicjatywą niech szybko idą czyny, dla dobra pacjentów i nie tylko. Pozdrawiam Leo

Ps. Pieniądz robi pieniądz !!!

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.