Na wizytę u lekarza specjalisty poczekamy znów długie miesiące

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
decha, rh, mad, olis

Na wizytę u lekarza specjalisty poczekamy znów długie miesiące

decha, rh, mad, olis

Niestety, w tym roku czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wcale nie jest krótszy. Nie zmieniły się także argumenty służby zdrowia. Brak pieniędzy, brak personelu, nadużywanie skierowań...

Panią Magdalenę (prosi o anonimowość) spotkaliśmy w Aldemedzie, gdy w zeszycie wynotowywała sobie terminy wizyt, które właśnie uzgodniła w recepcji. W równym rządku rodzinny, ortopeda, reumatolog, kardiolog, okulista...
- Wie pan, to dla wnuka, będzie mnie przywoził - mówi 79-latka. - W pewnym wieku ciągle coś się w człowieku psuje. Biorę zawsze trochę skierowania na zapas, wiadomo, że przez tyle miesięcy coś mi wyskoczy...

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
decha, rh, mad, olis

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.