Marek Nienartowicz

Najwięksi przegrani wyborów w okręgu. PiS wygrało wybory, ale Anna Sobecka nie weszła do Sejmu! Zasiadała w nim nieprzerwanie od 1997 r.

Najwięksi przegrani wyborów w okręgu. PiS wygrało wybory, ale Anna Sobecka nie weszła do Sejmu! Zasiadała w nim nieprzerwanie od 1997 r. Fot. archiwum Polska Press
Marek Nienartowicz

Anna Sobecka i Krzysztof Czabański (PiS), poseł PSL i senator PO oraz lider Konfederacji - to najwięksi przegrani wyborów w okręgu .

Anna Sobecka miała dopiero siódmy wynik na liście PiS w okręgu toruńsko-włocławskim. Przegrała miejsce w Sejmie z SLD. Lewica uzyskała bowiem wynik, który dał jej w okręgu dwóch posłów. Na liście PiS Anna Sobecka przegrała z kolei tzw. biorące miejsce o 1540 głosów z Mariuszem Kałużnym. Była posłem od 1997 roku - najpierw Akcji Wyborczej Solidarność, potem Ligi Polskich Rodzin, a od 2007 roku - PiS. Wchodziła do Sejmu z niższego miejsca na liście niż piąte, które miała w niedzielnych wyborach. Teraz lepsze wyniki od niej mieli kandydaci z niższych lokat na liście PiS - Anna Gembicka, Mariusz Kałużny i Zbigniew Girzyński. Wygląda na to, że na wynik Anny Sobeckiej nie przełożyły się już silne związki ze środowiskiem Radiem Maryja oraz aktywność poselska w postaci choćby wielkiej liczby składanych interpelacji. Zabrakło za to być może w większym zakresie bezpośredniego kontaktu z wyborcami.

Klęska szefa

Po czterech latach z Sejmem żegna się Krzysztof Czabański. Szef Rady Mediów Narodowych mimo drugiego miejsca na liście PiS dostał tylko 5413 głosów. Taki wynikprzy zwycięstwie PiS to klęska. Cztery lata temu Krzysztof Czabański wszedł do Sejmu z „jedynki”, ale teraz prezes Jarosław Kaczyński dał ją ministrowi rolnictwa Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu. Rekompensata dla posła Czabańskiego w postaci spotu wyborczego z udziałem prezesa Kaczyńskiego okazała się niewystarczająca. Widać w elektoracie słabo została oceniona jego działalność z doskoku prowadzona w Toruniu. Przypomnijmy, że w 2016 roku Czabański wybrany został do Rady Mediów Narodowych, w której kadencja trwa 6 lat.

Z kandydatów PiS znów nie udał się start do Sejmu szefowej partii w okręgu toruńsko-włocławskim Marzannie Drab. Dostała 4326 głosów.

Żużlowcy nie pomogli

W opozycji za słaby wynik sportowych podopiecznych zapłacił prezes klubu żużlowego z Torunia i dotychczasowy senator Przemysław Termiński (KO). Musiał startować do Sejmu i przegrał. Miał szóste miejsce na liście i uzyskał na niej szósty wynik - 4144 głosy, był bez szans na mandat. W internecie Przemysław Termiński wynik wyborczy ocenił również jako votum nieufności kibiców w kwestii jego dalszej działalności w żużlu.

Miejsce w Sejmie stracił Zbigniew Sosnowski (PSL), który był posłem w czterech kadencjach. Mandatu nie dało mu drugie miejsce na liście. Pierwsze stracił na rzecz Pawła Szramki po tym, jak PSL połączył siły z Kukiz’15. Wyniki ogólnopolski i toruńsko-włocławski dał jej tylko jeden mandat w okręgu, a obsadził go lider listy, który miał najlepszy wynik. Można spodziewać się, że Zbigniew Sosnowski, szef PSL w województwie, zostanie wkrótce wicemarszałkiem województwa. Jedno z dwóch takich stanowisk w ramach umowy koalicyjnej tej partii z KO w samorządzie województwa przypada bowiem ludowcom, a jest do obsadzenia, bo do Sejmu z okręgu bydgoskiego wszedł Dariusz Kurzawa.

Lider Konfederacji w Toruniu Sławomir Mentzen był jednym z motorów napędowych tego ugrupowania w jego ogólnopolskiej kampanii. Przekroczyło próg wyborczy i będzie miało kilkudziesięciu posłów. Akurat w okręgu toruńsko-włocławskim Konfederacji mandat jednak nie przypadł. Sławomirowi Mentzenowi nie pomógł świetny indywidualny wynik w okręgu toruńsko-włocławskim. Przegrał z metodą d’Hondta, według której dzielone są miejsca w Sejmie i z wynikiem SLD w okręgu.

Kolejne porażki

W wyborach do Senatu w okręgu toruńsko-włocławskim przegrał wiceprezydent Torunia Zbigniew Rasielewski (PiS), który ma już na koncie porażki w wyborach prezydenta Torunia w 2014 i 2018 roku. Kolejną wyborczą porażkę zanotował były wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich (SLD). Cztery lata temu nie wszedł do Sejmu mimo świetnego indywidualnego wyniku, tak jak rok temu w wyborach do sejmiku województwa. Teraz w wyborach do Senatu w okręgu z Włocławkiem lepszy okazał się Józef Łyczak (PiS). PiS nie udał się z kolei manewr ze startem do Senatu z okręgu z Inwrocławiem wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza. Pokonał go dotychczasowy poseł Krzysztof Brejza (KO).

Marek Nienartowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.