Pandemia. Polska odpowiedź na kryzys [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. nadesłane
Roman Laudański

Pandemia. Polska odpowiedź na kryzys [rozmowa]

Roman Laudański

Rozmowa z dr. Marcinem Kędzierskim, głównym ekspertem Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, autorem książki „Nie znam się na epidemiach”.

- Pierwszych doniesień z chińskiego Wuhan słuchaliśmy jak bajki o żelaznym wilku. Za górami, za lasami działo się coś złego, ale nasza chata z kraja, nie musimy się niczym przejmować.
- Na początku wielu uważało, że to zwykła grypa, bez większego zagrożenia. Takie przekonanie panowało do niedzieli 8 marca. Dzień później wszystko się zmieniło, a 11 marca rząd zawiesił zajęcia w szkołach i na uniwersytetach. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że pojawiły się już wtedy w debacie publicznej głosy o spóźnionych działaniach rządu. Można zrozumieć, że wcześniej ludzie nie doceniali zagrożenia, ale szybkością przemiany dokonującej się między 8 a 10 marca powinni w przyszłości zająć się psycholodzy społeczni, bo rzecz jest warta zbadania i wyjaśnienia.

Czytaj więcej w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Roman Laudański

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.