Podpalenia na Podgórzu. W ciągu kilku dni przed jednym z bloków w Toruniu płonęło pięć aut
Policjanci zatrzymali wczoraj niespełna 18-letniego mieszkańca toruńskiego Podgórza, który podejrzewany jest o podpalenie samochodu.
Seria parkingowych pożarów rozpoczęła się w nocy z piątku na sobotę, 6 lipca. Pan Jakub, mieszkający na czwartym piętrze administrowanego przez Młodzieżową Spółdzielnię Mieszkaniową w Toruniu bloku, wspomina, że tuż po północy poczuł swąd spalenizny. Wyszedł na balkon, by sprawdzić, co się dzieje i zobaczył jasną łunę. By zobaczyć, co płonie, podszedł do okna po drugiej stronie mieszkania i wówczas usłyszał wybuch.
Boimy się nie tylko o auta
- Okazało się, że na parkingu przed blokiem w ogniu stanęły dwie skody. Ponoć octavia została podpalona, a zaparkowana obok fabia zajęła się w dalszej kolejności - relacjonuje pan Jakub. - Momentalnie zbiegli się lokatorzy, błyskawicznie też pojawiła się straż pożarna. Płomienie były tak duże, że ugaszenie aut zajęło ratownikom ponad 20 minut.
Co było przyczyną pożaru? Pan Jakub, tak jak i pozostali mieszkańcy bloku, nie miał wątpliwości, że w rachubę wchodzi podpalenie. Rzekomo miała to być zemsta uciążliwych lokatorów, którzy - wskutek interwencji innych mieszkańców - zostali zmuszeni do wyprowadzki. Wtedy też miały pojawić się różne pogróżki.
Szybko zresztą okazało się, że to niejedyny nocny pożar. Wkrótce w płomieniach stanęło zaparkowane przed blokiem białe audi, a w miniony weekend kolejne dwa auta - volkswagen passat i hyundai. Mieszkańcy bloku byli przerażeni.
Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.
-
Prenumerata cyfrowa
Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.
już od
3,69 ZŁ /dzień