Marta Danielewicz

Poznań: Mieszkańcy nie mogą spać, bo psy z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej wciąż szczekają

Sąsiedzi Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu skarżą się na hałas dobiegający z Uniwersyteckiego  Centrum Medycyny Weterynaryjnej. Dzień w dzień, od Fot. pixabay Sąsiedzi Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu skarżą się na hałas dobiegający z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej. Dzień w dzień, od kilku miesięcy nie mogą spać, bo pod ich oknami szczekają psy.
Marta Danielewicz

Sąsiedzi Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu skarżą się na hałas dobiegający z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej. Dzień w dzień, od kilku miesięcy nie mogą spać, bo pod ich oknami szczekają psy.

Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu to miejsce, gdzie zwierzęta mogą liczyć na opiekę medyczną, ale także służy szkoleniu przyszłych weterynarzy. Dlatego w centrum od kilku lat mieszkają psy rasy beagle wykorzystywane w procesie dydaktyczny. Aktualnie jest ich jedenaście.

Jednak od kilku miesięcy ich obecność w zewnętrznych kojcach przy centrum spędza - i to dosłownie - sen z powiek pobliskich mieszkańców.

Czytaj też: Poznań: Zapadł wyrok w sprawie szczekania psa. Yogi nie jest winny, ale właściciel nie umie nad nim zapanować

– Niedziela, godz. 6.30 a my słyszmy szczekanie, wręcz płacz zwierząt. Sytuacja powtarza się od kilku miesięcy dzień w dzień. Czasami psy ujadają tak od rana do nocy praktycznie bez przerwy – mówi Paweł Karwowski, mieszkaniec Poznania.

Podobna sytuacja miała miejsce rok temu. Wówczas mieszkańcy byli zaniepokojeni tym, w jakich warunkach przebywają zwierzęta.

Polecamy: Poznań: Psy z Uniwersytetu Przyrodniczego trzymane są w złych warunkach?

– Uważam, że tym psom jest bardzo dobrze, ale być może przechodzą jakąś traumę. Faktem jest, że to szczekanie jest uciążliwie. Klinika znajduje się przy dużym osiedlu, gdzie dźwięk po prostu się niesie – zwraca uwagę P. Karwowski.

– Być może uniwersytet mógłby klinikę prowadzić w innym miejscu. W takich warunkach nie da się żyć. To nie jest dobre miejsce także dla zwierząt

- dodaje.

Iwona Cieślik, rzeczniczka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu tłumaczy, że możliwości przeniesienie kliniki i kojców nie ma.

- Pies szczeka, bo jest psem. Zwierzęta tak okazują emocje, gdy studenci przychodzą je karmić lub wyprowadzić na spacer - mówi. - Co więcej, mieliśmy wizyty Inspekcji Weterynaryjnej, a nawet behawiorysty. Psy mają tu dobre warunki - dodaje.

Marta Danielewicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.