Radoszyn/Skąpe: Mieszkańcy są od wiosny bez ciepłej wody i ogrzewania

Czytaj dalej
Fot. 123 rf
Alicja Kucharska

Radoszyn/Skąpe: Mieszkańcy są od wiosny bez ciepłej wody i ogrzewania

Alicja Kucharska

Chodzi o mieszkańców dwóch bloków. Łącznie zamieszkuje w nich 36 rodzin. Osiem ma indywidualny system ogrzewania, a 28 nie ma nic...

Aż 28 rodzin - od wiosny - jest pozbawionych źródła ciepła. Jak twierdzą lokatorzy, stało się tak dlatego, że większość mieszkańców nie chce podpisać uchwały – stworzonej przez zarządcę - która ma być zatwierdzeniem ogrzewania, nielegalnie wykonanego przez kilka rodzin. Jak podkreślają - nielegalnie, bo bez zgody mieszkańców odcięli się oni od zbiorczej sieci cieplnej.

Jedziemy na miejsce. O komentarz prosimy obie strony. Okazuje się, że sprawa jest bardzo złożona, a wersje obu stron całkowicie odmienne. Przed laty, oba bloki miały zapewnione ciepło z kotłowni, która jest w bezpośrednim sąsiedztwie budynków.

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby wykupienie kotłowni przez nasze wspólnoty. Obiekt jest w dobrym stanie – mówią nam mieszkanki bloku (imiona i nazwiska do wiadomości naszej redakcji).

W 2011 roku utworzono wspólnoty, które miały jeden cel. Odzyskać kotłownię.
- Potem jednak część mieszkańców, po utworzeniu wspólnoty, stwierdziło, że nie chce kotłowni, lecz indywidualny system ogrzewania. W efekcie osiem rodzin podpięło się do tego pomysłu – wyjaśniają rozmówczynie.

W kwietniu wymówiono umowę o dostarczenie gazu i dyskutowano o możliwości ogrzewania indywidualnego. – Każą nam podpisać uchwałę o stosowaniu systemów mieszanych, ale tak naprawdę dążą do tego, by zalegalizować to, co tych osiem rodzin zrobiło nielegalnie, bo bez naszej zgody. W uchwale znajduje się zapis: „zatwierdzić już istniejące ogrzewanie”. My nie chcemy tego zatwierdzać – dodają rozmówczynie.

O sprawę pytamy osoby, które mają ogrzewanie indywidualne. Czy to legalne? – Oczywiście. Zdobyliśmy wszystkie pozwolenia i spełniliśmy wszystkie wymogi – mówią nam anonimowo lokatorzy. Jak zaznaczają, do podjęcia takiej decyzji zmusiła ich sytuacja, w której nie było żadnego źródła ciepła. - Brak ogrzewania zbiorczego zmusiło właścicieli do zapewnienia sobie źródła ciepła. Wszelkie wymagane zgody uzyskali od organów do tego uprawnionych - dodaje Magdalena Bystrzanowska, zarządca przymusowy.

Jak wyjaśnia, wiosną rozpoczęto dyskusje nad ogrzewaniem indywidualnym. - Próbowałyśmy uświadomić, że jeśli mieszkańcy nie podejmą decyzji dość szybko, to możemy nie zdążyć z inwestycją. W lipcu sąd zwołał posiedzenie właścicieli i zapytał, dlaczego nie chcą systemu mieszanego (gazowego, węglowego lub elektrycznego – przyp. red.). Właściciele odpowiedzieli, że boją się o swoje bezpieczeństwo – opowiada M. Bystrzanowska.

Sąd zaproponował wówczas, że jeśli mieszkańcy mają obawy, biegły może stworzyć opinię i sprawdzić czy jest możliwość, by przy zachowaniu istniejących systemów, istniały ze sobą równocześnie: ogrzewanie gazowe, węglowe i elektryczne. – I ta opinia, że systemy nie kolidują, miała doprowadzić do tego, że mieszkańcy podpiszą uchwałę o systemie mieszanym, co pozwoliłoby nam jakkolwiek ruszyć z pracami. Ale wtedy lokatorzy stwierdzili, że oni chcą tylko ogrzewanie gazowe – dodaje Magdalena Bystrzanowska.

- Idzie zima. Co mamy zrobić? - pytają mieszkańcy. - Nas też to martwi, bo jest październik, a my nawet nie mamy zatwierdzonego systemu. Rozwiązaniem tymczasowym może być złożenie indywidualnych wniosków o ogrzewanie piecem typu kozą. Właściciele mogą również, po uzyskaniu zgody Enei, założyć tymczasowo ogrzewanie elektryczne. Wspólnota musi zatwierdzić taką uchwałę - opowiada M. Bystrzanowska.

Alicja Kucharska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.