Opłaty za odbiór śmieci w Rzeszowie i okolicy mogą po raz kolejny wzrosnąć. Stanie się tak, jeśli podrożeją opłaty za spalanie odpadów, co jest bardzo prawdopodobne po wrześniowej zmianie przepisów.
Rocznie w Rzeszowie i najbliżej okolicy produkuje się ponad 80 tysięcy ton śmieci. Ich liczba regularnie rośnie. Przez wiele lat firmy odbierające śmieci od mieszkańców wywoziły je przede wszystkim na składowiska. Wcześniej wybierano z nich tylko odpady nadające się do powtórnego wykorzystania. Po zmianie przepisów, która nastąpiła w 2018 roku zasady są zupełnie inne. W największym uproszczeniu, samorządy muszą teraz lepiej segregować odpady, zmniejszając ich ilość wywożoną na składowiska. Takie zmiany Polska musiała wprowadzić na podstawie unijnych norm, które zakładają stopniowy wzrost recyklingu.
Efekt jest taki, że zbiórkę odpadów podzielono początkowo na dwie frakcje – suchą i mokrą. Na początku tego roku ich liczbę zwiększono do pięciu i wprowadzono obowiązek spalania tej części śmieci, które nie nadają się do powtórnego przetworzenia, a ich termiczne przetworzenie nie jest szkodliwe dla środowiska. W tym celu w Polsce wybudowano nowe spalarnie, a jedna z nich powstała przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie, obok elektrociepłowni.
W dalszej części artykułu:
- co zakłada czarny scenariusz?
- co się zmieni?
- komentarz PGE
Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.
-
Prenumerata cyfrowa
Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.
już od
3,69 ZŁ /dzień