Sędzia Mirosław W. z Torunia jechał w 2015 roku po alkoholu. Do dziś brak prawomocnego wyroku. Materiał w "Czarno na białym" w TVN24

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski /Polska Press
Małgorzata Oberlan

Sędzia Mirosław W. z Torunia jechał w 2015 roku po alkoholu. Do dziś brak prawomocnego wyroku. Materiał w "Czarno na białym" w TVN24

Małgorzata Oberlan

Sędzia Mirosław W. z Torunia jechał w 2015 roku po alkoholu. Po ilu latach usłyszy prawomocny wyrok? Jego żonę Zbigniew Ziobro powołał na prezesa Sądu Okręgowego w Toruniu.

W grudniu 2015 r. sędzia Mirosław W. wpadł na jeździe po alkoholu. Do dziś nie ma prawomocnego wyroku. Pobiera 65 procent pensji. "A PiS zapowiadało zero tolerancji dla sędziów łamiących prawo" - komentują ludzie.

W środowisku prawniczym wszyscy wiedzą, że sędzia Mirosław W. to mąż nowej prezes Sądu Okręgowego w Toruniu, powołanej na stanowisko przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Czuć napięcie i wyczekiwanie: czy pozycja żony będzie miała wpływ na dalsze losy męża?

Mirosław W. był przewodniczącym Wydziału Karnego Odwoławczego Sądu Okręgowego. 23 grudnia 2015 r. został przyłapany przez policjantów na prowadzeniu auta po alkoholu (miał 0,7 promila). Od tego czasu trwa prawdziwa latynoska telenowela. Aby postawić sędziemu jakiekolwiek zarzuty, konieczne było uchylenie mu immunitetu. To trwało. Podobnie jak wyznaczenie śledczych i sądów do zajęcia się jego sprawą, bo miejscowi mają prawo się wyłączyć.

Zarzuty Mirosław W. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Miastku (pow. bytowski) dopiero latem 2016 r. Akt oskarżenia śledczy skierowali do sądu po roku od zdarzenia, czyli w grudniu 2016 r. Proces w małym Sądzie Rejonowym w Sierpcu, gdzie orzekał jeden sędzia karnista, ruszył w 2017 r. Toczył się za zamkniętymi drzwiami ze względu na stan zdrowia Mirosława W., co w tego typu sprawach jest rzadkie. Wyrok pierwszej instancji zapadł w lutym 2018 roku.

zdjęcie ilustracyjne
Czarno na białym - Facebook Materiał poświęcony m.in. sprawie sędziego W. obejrzeć można w magazynie "Czarno na białym" TVN24

300 zł grzywny, zakaz prowadzenia auta na 3 lata i 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym - taką karę wymierzył sierpecki sąd. Od tego orzeczenia sędzia Mirosław W. się odwołał. Akta sprawy wraz z apelacją przekazano do Sądu Okręgowego w Płocku, ale rozstrzygnięcia sądu II instancji na razie brak.

Co dzieje się z sędzią? Jest zawieszony w obowiązkach. Pobiera 65 proc. wynagrodzenia.

Postępowanie dyscyplinarne wobec niego zostało zawieszone do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego - informuje Elżbieta Fijałkowska, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który bada sprawę dyscyplinarnie.

Jutro (20 września) materiał poświęcony m.in. sprawie sędziego W. obejrzeć można w magazynie "Czarno na białym" TVN24. W nagraniu uczestniczyli też dziennikarze "Nowości". Na naszych łamach natomiast jutro - cała historia postępowania w tej sprawie.

Małgorzata Oberlan

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Jan2

Panie red. Redo pierwsze kroki dziennikarskie stawiała w radiu studenckim na UMK.

karol3246

Wolę żeby dochodziło do takich wyżej opisanych sytuacji niż żeby w Polskim Sądzie zasiadały komuchy (również aktualnie ich rodzina), którzy karali polskich robotników.

morciasz

Konstytucja! Konstytucja!

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.