W siedzibie dyktatora nie było służby, ale grupa dobrze opłacanych pracowników. W pałacyku każdy członek rodziny Ceausescu miał swój apartament z luksusowymi sypialniami i łazienkami.
Do Rumunii wjeżdżaliśmy z bagażnikiem wypchanym stereotypami na temat Rumunów i ich kraju. Jakież było nasze zaskoczenie i niedowierzanie, gdy kolejne wyobrażenia wkładaliśmy między bajki.
Ktoś okazał mi serce, gdy w nocy, sama i przerażona, znalazłam się na nieznanej stacji w Rumunii - mówi nauczycielka Stanisława Rokita. - To był Polak z pochodzenia. Jego uczynek uruchomił wiele dobra.
Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.