Terapeutka uzależnień z toruńskiego szpitala: „W reklamach piwa widzimy tylko świetną zabawę”
Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o wszechobecnych reklamach alkoholu. Specjaliści mówią wprost: alkohol jest wszędzie i pokazywany w samych superlatywach, zdecydowanie za często.
O wpływie reklam alkoholu na jego spożycie porozmawialiśmy z dr Jolantą Celebucką, kierownikiem poradni Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Współuzależnienia w Toruniu.
Od kilkunastu dni w mediach społecznościowych trwa dyskusja o reklamowaniu alkoholu w internecie. Krytykowane za promowanie piwa są znane internetowe osobowości, a Janusz Palikot i Kuba Wojewódzki zostali pozwani przez Jana Śpiewaka za reklamowanie swojej wódki. Zdaniem Pani doktor to dobrze, że taka dyskusja rozgorzała?
Nie wiem, czy ta dyskusja internetowa coś zmieni. Moim zdaniem, powinna być ona prowadzona na wyższym szczeblu, gdzie mogłyby zapaść konkretne decyzje. Reklamy mają jednak ogromne znaczenie i powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę. Promowanie alkoholu jest bezpośrednio związane z jego spożyciem. Im więcej reklam, tym popyt na dany alkohol wzrasta. Gdybyśmy zdecydowanie ograniczyli liczbę tych reklam, to jest jakaś nadzieja, że być może spożycie alkoholu byłoby niższe. Wszechobecność alkoholu i jego reklamowanie mają ogromny wpływ na to, ile go pijemy, jeśli ograniczylibyśmy jedno i drugie, spożycie mogłoby spaść.
Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.
-
Prenumerata cyfrowa
Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.
już od
3,69 ZŁ /dzień