Toruń i region. Bez Ukraińców ani rusz! Rynek pracy głodny obcokrajowców

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Małgorzata Oberlan

Toruń i region. Bez Ukraińców ani rusz! Rynek pracy głodny obcokrajowców

Małgorzata Oberlan

Niskie bezrobocie i głód rąk do pracy sprawiają, że rynek chłonie pracowników ze Wschodu jak gąbka. Od początku roku w Kujawsko-Pomorskiem wydano już cudzoziemcom blisko 80 tysięcy pozwoleń na pracę. Prym wiodą Ukraińcy.

Produkcja, przetwórstwo, branża budowlana i remontowa, gastronomia, transport usługi - trudno już znaleźć segment rynku pracy, w którym nie pracują u nas obcokrajowcy. W pandemicznym roku 2020, ze zrozumiałych względów, pracowników ze Wschodu (bo to nich głównie mowa) było mniej. Obecnie jednak napływ Ukraińców, Białorusinów, Gruzinów, Uzbeków czy Mołdawian jest duży. Wiele wskazuje na to, że będzie to rok rekordowy pod względem zatrudniania obcokrajowców.

Bezrobocie w Toruniu i Bydgoszczy bardzo niskie. Od początku roku wciąż spada!

Jak podaje w najnowszym raporcie Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu, stopa bezrobocia w Kujawsko-Pomorskiem na koniec sierpnia br. wyniosła 8,1 procent (w Polsce: 5,8 procent). Była najniższą w bieżącym roku. W styczniu bowiem bezrobocie w regionie było na poziomie 9,3 procent, w lutym identycznie, w marcu - 9,1 procent, kwietniu -8,8 proc. Odmrażania gospodarki oznaczało dalsze spadki w kolejnych miesiącach.

Najmniej bezrobotnych w regionie jest w największych miastach: Bydgoszczy (3,2 proc.) i Toruniu (4,1 proc.). Bardzo niskie utrzymuje się w najbardziej rozwiniętych gospodarczo powiatach takich jak świecki (5,9 proc.) czy brodnicki (6,3 proc.). W całym województwie jednak pracownicy ze Wschodu są jednak poszukiwani i mile widziani. Podobnie zresztą jak w całym kraju.

Prawie 80 tysięcy pozwoleń w regionie dla obcokrajowców tylko do końca sierpnia

Rok 2020 może być rekordowym w kraju i regionie, jeśli chodzi o liczbę zatrudnianych obcokrajowców. W Kujawsko-Pomorskiem od stycznia do końca sierpnia wydano już blisko 80 tysięcy pozwoleń. Dokładnie na tę liczbę składają się: 49 tys. 148 tak zwanych oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcowi wydanych przez starostów, 28 tys. 563 zezwoleń na pracę wydanych przez wojewodę oraz 902 zezwolenia na pracę sezonową.

Najtrafniej porównać te dane ze statystykami z roku 2019, ponieważ miniony - pandemiczny - był nietypowy. A zatem: przez cały rok 2019 starostowie w regionie wydali cudzoziemcom 67 tys. 527 oświadczeń i 1076 zezwoleń na pracę sezonową, a wojewoda - 42 tys. 600 zezwoleń na pracę. Jeśli w bieżącym roku napływ pracowników zza granicy nadal będzie tak duży, to możemy odnotować rok rekordowy.

Praca dla cudzoziemców: Prym wiodą Ukraińcy. Za nimi są Białorusini, Uzbecy i... Hindusi

Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w całym kraju wzrosła liczba wydanych zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. W lipcu i sierpniu br. było ich o przeszło 42 procent więcej niż rok wcześniej. Z kolei w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku nastąpił skok o ponad 17 procent. Zazwyczaj większość decyzji dotyczy Ukraińców. Za nimi są obywatele Białorusi i Uzbekistanu.

Dokładniej wygląda to tak. Ponad 54,3 tys. zezwoleń, a więc ponad 65 procent wszystkich wydanych latem tego roku, przypadło obywatelom Ukrainy. W analogicznym okresie 2019 roku było to blisko 53,8 tys. (niemal 75 procent), a w ub.r. – 43,1 tys. (ponad 73,8 procent).

Ukraińcy bardzo dobrze asymilują się w najistotniejszym aspekcie, czyli kompetencji językowej. Po trzech miesiącach zaczynają być dość sprawni komunikacyjnie na polskim rynku - podkreślają eksperci. -Tylu przyjeżdżających Ukraińców to nie tylko kwestia sąsiedztwa. Oni wybierali nasz kraj od dawna, ponieważ Ukraina przeżywała zapaść gospodarczą. Praca u nas była dla nich ogromnym przeskokiem w dochodach. Utworzyły się pewne sieci. Zaczęli przyjeżdżać znajomi znajomych – komentuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Na drugim miejscu w tegorocznych wakacyjnych statystykach dot. cudzoziemców widzimy Białorusinów – 5,9 tys. (2019 rok – ponad 4,3 tys., 2020 rok – 4,2 tys.). Dalej znajdują się obywatele Uzbekistanu – 2,7 tys. (2 lata temu – niespełna 950, rok temu – ok. 580), Indii – ok. 2,1 tys. (odpowiednio prawie 1,2 tys. i blisko 770) oraz Filipin – ok 2,1 tys. (prawie 1,2 tys. i przeszło 1,3 tys.). Ekspert Konfederacji Lewiatan zaznacza, że Białoruś nigdy nie miała tak silnych więzów z Polską jak Ukraina. Kiedyś sytuacja gospodarcza tego kraju była lepsza, panowało większe poczucie bezpieczeństwa. Ale atmosfera tam się pogorszyła, stąd i większa emigracja.

Cudzoziemcy w Toruniu - przybywa Gruzinów

W samym Toruniu pracownicy ze Wschodu, z Ukraińcami na czele, obecni są od lat. Ostatnie lata jednak to napływ do miasta Gruzinów, którzy często zatrudniani są w piekarniach i restauracjach z kuchnią narodową (przybywa takich) oraz Azjatów. Tutaj znów kłania się gastronomia, w której pracują m.in. Tajowie i Hindusi.

WARTO WIEDZIEĆ: Kujawsko-Pomorskie i cudzoziemcy na tle kraju

Małgorzata Oberlan

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

robert315

Dla Polaków stawka wynosi 14 zł netto bez płatnych nadgodzin i benefitów. Dlaczego Polak ma w Polsce gorzej od Ukraińca i Syryjczyka? Połowę wynagrodzenia oraz benefity refunduje Europejski Fundusz Pomocy Imigrantom. Skoro Unia dopłaca połowę do Ukraińca, to wychodzi taniej zatrudnić obcego niż Polaka. Gdy polski pracownik robi się zbyt kosztowny, firmy zatrudnią Ukraińca na czarno lub z unijną dopłatą. Polak może by i przyszedł do roboty za 40 zł na godzinę, ale za Polaka całe 40 zł musi wyłożyć przedsiębiorca. Oferując to samo Syryjczykowi, przedsiębiorca płaci ze swoich jedynie 20 zł. Uchodźcy można jeszcze dorzucić pakiet medyczny, za który zapłaci Fundusz, a Polakowi nie zapłaci, lecz doliczy do wynagrodzenia i opodatkuje.

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.