Tysiące paczek dla torunian! "Strzelcy" rozwożą je potrzebującym

Czytaj dalej
Fot. Fot. Nadesłane
Małgorzata Oberlan

Tysiące paczek dla torunian! "Strzelcy" rozwożą je potrzebującym

Małgorzata Oberlan

Wystarczył telefon z MOPR Toruń: "Trzeba rozwozić żywność!". Strzelcy jednostki strzeleckiej 1909 ZS Toruń ruszyli do pracy. Prywatnymi autami rozwieźli już blisko 2,5 tysiąca paczek.

Strzelcy z Torunia działają wolontariacko, ale w sposób zorganizowany. Szybko zadeklarowali Urzędowi Miasta Torunia gotowość do pomocy w okresie pandemii. Gdy otrzymali telefon z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie o tym, że trzeba rozwozić żywność, byli gotowi. Ruszyli do pomocy prywatnymi autami. Dzień za dniem, poświęcając prywatny czas, pomagają.

Za sprawą strzelców z Jednostki Strzeleckiej 1909 ZS Toruń do potrzebujących mieszkańców Torunia trafiło już blisko 2,5 tysiąca paczek. Adresy rodzin wskazuje dział interwencji kryzysowej MOPR-u. Sposób przemieszczania się strzelców i przekazywania pakietów jest w pełni bezpieczny. Są wyposażeni w środki ochrony osobistej oraz płyny dezynfekujące. Przestrzegają procedur.

Tysiące paczek dla torunian! "Strzelcy" rozwożą je potrzebującym
Fot. Nadesłane

"Dziękuję z serca", "Zdrowia!", "Wszystkiego dobrego wam" - te słowa słyszą od potrzebujących, do których trafiają paczki. I to wystarczy, to jest najbardziej satysfakcjonujące podziękowanie. - To wolontariat, na który poświęcamy swój czas, energię. Bezczynności w obecnej sytuacji sobie nie wyobrażamy - podsumowuje st. chor. Paweł Polaszewski, zastępca dowódcy JS 1909.

Z paczkami wolontariusze jeżdżą po całym Toruniu. - Listy z adresami dostajemy na bieżąco wraz z wydawanymi paczkami. Odwiedzaliśmy już ul. Turystyczną w Kaszczorku, Skarpę, Rubinkowo, Mokre, Dębową Górę, a także Podgórz, Stawki czy Czerniewice. Na listach mamy również Rodzinne Ogródki Działkowe. Jeśli mamy kogoś na liście jaką otrzymujemy z Fundacji Banku Żywności, staramy się zrobić wszystko, by dana osoba paczkę od nas otrzymała. Niezależnie od miejsca zamieszkania - podkreśla st. chor. Paweł Polaszewski

Sami potrzebujący, do których docierają z żywnością Strzelcy reagują bardzo pozytywnie. Dziękują, życzą siły i zdrowia. - Zwykli przechodnie, widząc mundur i paczki, często sami pytają jakie działania prowadzimy, podchodząc do tego bardzo entuzjastycznie. Od takich osób również wielokrotnie słyszeliśmy miłe słowa - dodaje zastępca dowódcy toruńskich Strzelców.

Rozwożenie paczek nie jest jedynym zadaniem, którego wolontariusze podjęli się w okresie pandemii. Pierwszym była kontrola ilości pasażerów w autobusach MZK. To zadanie zlecił miejski referat publicznego transportu zbiorowego. W stałym kontakcie z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Toruniu jest koordynator jednostki, bo to własnie z Centrum płyną zlecenia wykonania kolejnych zadań.

W Jednostce udziela się aktywnie 40 osób, ale do działań w okresie pandemii dowódca oddelegował jedynie, które spełniły szereg postawionych wymagań.

Nie wszystkie osoby są pełnoletnie. Nie chcemy Strzelców, jak i ich najbliższych rodzin niepotrzebnie narażać. Ograniczenie wiąże się również z ilością aut jakimi dysponujemy. Do mamy jedynie 5 samochodów, głównie osobowych. Jeździmy dwójkami: kierowca plus pomocnik. Jesteśmy podzieleni na sekcje. Staramy się nie mieć ze sobą kontaktu, tak by zminimalizować zagrożenie zarażenia - podkreśla st. chor. Paweł Polaszewski.

W akcji bierze udział jedna kobieta: drużynowy Patrycja Trojk, szefowa sekcji medycznej. Nie tylko jeździ z paczkami, ale i dba o to, by każdy Strzelec miał zapewnione niezbędne środki ochrony osobistej.

Małgorzata Oberlan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.