W Sępólnie składają ręce i bardzo proszą o deszcz

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

W Sępólnie składają ręce i bardzo proszą o deszcz

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Rolnicy i leśnicy, mając w głowie zeszłoroczną suszę liczą straty i trzymają kciuki, by tegoroczne lato nie było tak suche jak poprzednie.

Wakacje już się zaczęły, ale nie wszyscy się z tego powodu cieszą. Ci, którzy wypoczywają, proszą o słońce i upał, ale rolnicy i leśnicy wcale za tym nie tęsknią.

Ubiegły rok był dla nich pod tym względem zły. - Letnia susza, podsumowując złożone wnioski przez rolników spowodowała u nas straty za ok. 8 mln zł - mówi Jarosław Dera z referatu gospodarki komunalnej i rolnictwa. - Takich wniosków wpłynęło około 200.

Przy okazji Dera informuje, że również zimą rolnicy sporo stracili przez mrozy. Tu wpłynęło 181 wniosków na 7 mln zł.

Okazuje się, że rolnicy muszą martwić się też o inne straty, chociażby te wyrządzane przez ptaki. Sołtys Antoni Barłóg prosi nawet o powołanie komisji rolnej, by oszacowała szkody wyrządzone przez kruki. - W miejscowościach Włościbórz, Włościbórek, Trzciany, Sikorz kruki wyrządzają poważne szkody w uprawach rolnych. Niech komisja sprawdzi - mówi sołtys.

Jarosław Dera potwierdza, że jest to problem, ale nawet nie tegoroczny, bo w latach poprzednich było podobnie. - Jesteśmy w kontakcie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i czekamy na jej stanowisko, bo to oni są władni do wydania odpowiednich decyzji związanych ze zwierzętami, które podlegają ochronie - wyjaśnia Dera.

Kolejnej suszy boją się też w nadleśnictwach. Nadleśniczy Nadleśnictwa Lutówko Marek Gackowski potwierdza, że susza bardzo dotknęła lasy. Dodatkowo leśnicy muszą ratować drzewostany przed kornikami. - Na szczęście nie ma jeszcze u nas tego kornika ostrozębnego, który jest w ościennych nadleśnictwach. Atakuje on sosny i zamierają nawet te stuletnie i starsze - mówi Gackowski.

Ratunkiem może być... zima, ale potrzebne są intensywne opady. Tomasz Bielewicz z Nadleśnictwa Runowo mówi, że przez suszę i brak śniegu bardzo obniżył się stan wód gruntowych i powierzchniowych, przez co są spore straty i giną np. jesiony, z których Runowo słynie. A i oczka wodne czy też punkty czerpania wody znikają z powierzchni.

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.