Witaszczyk na dziś: Polski ślad na Dachu Świata

Czytaj dalej
Fot. ean Pierre Danvoye / Facebook
Jerzy Witaszczyk

Witaszczyk na dziś: Polski ślad na Dachu Świata

Jerzy Witaszczyk

Nasi wspaniali himalaiści rozsławili Polskę, choć zimą nie zdobyli szczytu K2. Kanadyjski himalaista pokazał światu na Facebooku, co zastał w lipcu w obozowisku opuszczonym przez Polaków w marcu. Jak można się spodziewać, był tam typowy polski śmietnik.

Witaszczyk na dziś: Polski ślad na Dachu Świata

Takich śmietników mamy bez liku w lasach, w Tatrach i innych polskich górach. Że himalajski śmietnik jest polski, poznajemy m.in. po opakowaniu z marketu Piotr i Paweł i torebce z marką Gellwe.

Z pozostałych śmieci domyślamy się, że fundacja Kulczyków wspierała wyprawę pod hasłem „K2 dla Polaków”, a Lotto było partnerem strategicznym. Niestety, nie udało się dostrzec śladu, że Ministerstwo Sportu i Turystyki wsparło wywóz polskich śmieci w azjatyckie Himalaje datkiem w kwocie miliona złotych.

Jerzy Witaszczyk

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.