Znęcanie nad dzieckiem pod Brodnicą? 21-letnia matka maltretowała 7-miesięczne niemowlę?

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembinski
Małgorzata Oberlan

Znęcanie nad dzieckiem pod Brodnicą? 21-letnia matka maltretowała 7-miesięczne niemowlę?

Małgorzata Oberlan

Czy pod Brodnicą doszło do znęcania nad niemowlakiem? Ciało usłane siniakami, złamana rączka i obojczyk - w takim stanie trafiła do szpitala 7-miesięczna dziewczynka. Jej matka, 21-letnia Martyna C., podejrzana jest o znęcanie się nad dzieckiem. Sąd Rejonowy w Brodnicy już zdecydował o jej aresztowaniu.

Kobieta została aresztowana tymczasowo na 3 miesiące. Dziecko spodbrodnickiej wsi przebywa w szpitalu dziecięcym na Skarpie w Toruniu. Otoczone jest troskliwą opieką specjalistów. Matka zgłosiła się z dzieckiem do szpitala w środę wieczorem.

Znęcanie nad dzieckiem pod Brodnicą? Siniaki i złamanie

Ciało 7-miesięcznej dziewczynki całe było w siniakach, a ręka złamana. 21-letnia kobieta twierdziła, że złamanie jest wynikiem upadku z łóżka, do którego doszło trzy dni wcześniej, gdy dziecko było pod opieką jej konkubenta. Siniaki natomiast to efekt zabaw. Dziewczynka miała mieć do nich tendencje.

Jak przekazała PAP prokurator Alina Szram, kierująca Prokuraturą Rejonową w Brodnicy, śledztwo wszczęto w tej sprawie natychmiast. Badania lekarskie wykluczyły, by dziecko miało zaburzenia krzepliwości krwi i tendencję do zasinień. Powołany biegły stwierdził, że do złamania doszło kilka tygodni wcześniej. 21-letniej Martynie C. postawiono zarzut znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem.

Zmaltretowane niemowlę pod Brodnicą w stanie stabilnym

Tragicznego obrazu sytuacji dopełnia fakt, że Martyna C. w ogóle nie chciała zgłosić się z dzieckiem do szpitala. Udało ją się do tego przekonać dopiero matce konkubenta i siostrze. Po przewiezieniu dziewczynki do szpitala w Toruniu okazało się, że ma nie tylko złamane przedramię, ale i obojczyk. Wykazało to prześwietlenie rentgenowskie. Do drugiego urazu doszło wcześniej, niż twierdziła matka.

21-letnia Martyna C. przebywa już w areszcie. Nie przyznaje się do winy. Stan dziecka jest stabilny, ale wiele się wycierpiało. Więcej informacji - jutro.

Małgorzata Oberlan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nowosci.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.