Znajomi pytają dlaczego my tu tak często przychodzimy. Odpowiedź jest prosta: zwykłe poczucie obowiązku. I możliwość wygadania się. O ile danego dnia ktoś jeszcze się pojawi - mówią ludzie, którzy spotykają się przed gmachem sądu na pl....
Politycy i zwolennicy PiS nazywali ich esbekami, zdrajcami, ubeckimi wdowami, komunistami. „Wolność, równość, demokracja” - krzyczeli manifestujący i regularnie przychodzili na wieczorne „spacery”.
Miejski szalet na pl. Daszyńskiego miał zamienić się w lokal gastronomiczny. Ale ratusz nie ogłosił nawet przetargu na dzierżawcę obiektu.
Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.